Idąc dalej tropem trumny, w której spać nie lubię, utwierdzam się w przekonaniu, że wampiry są nieśmiertelne, i to nie tylko te w kościele, ale również takie prawdziwe, o ile wogóle istnieją. Wampir to poczciwa istota, żywiąca się krwią. No niby nic dziwnego, przecież pijawki czy komary mają podobnie, więc nie widzę w wampirach nic nowego, odkrywczego czy złego. Natura na wysysanie krwi wpadła już dawno temu.
Jednak wampiry mogą mieć pewną przewagę nad nami... ludzmi. Są bowiem – jak wspominałem – nieśmiertelne. W sensie śmiertelności choćby ze starości. Są śmiertelne bo można je zabić, ale same zdechnąć nie chcą. I to jest zasadniczy ich plus. Bo nie ukrywam, że starość mnie wkurwia. Gwoli wyjaśnienia: nie, nie boję się jej. Poprostu wkurwia mnie bycie starym.
Rozejrzyjcie się wkoło. Geriatria to mało. Te staruchy i wariatki w autobusach, raz że mózg już od dawna nie ten, to jakieś takie pomarszczone, śmierdzące dziwną perfumą a niekiedy parafiną. Ledwo chodzi, ledwo widzi, ciągle kaszle. Czasami się trzęsie, mimo że muzyki nie słucha, ciągle zrzędzi, niedosłyszy, narzeka, a to na stawy, to na kręgosłup. Noż kurwa! Nie pasuje mi.
Dlatego będę żyć na pełnej kurwie, żeby starość mnie nie dopadła. Nie lubię spać w trumnie, bo zwyczajnie się nie wysypiam. Ciasno, duszno i przede wszystkim ciemno, choć to akurat raczej plus. O masz. Już zaczynam zrzędzić jeszcze chwila i czas się zawijać.
PS Dzisiaj wraz z Julio del Torro będziemy reprezentować CATRINAS banda na koncercie Tito and Tarrantula http://metalmind.com.pl/index.php?dzial=newsy&more=3297 o czym napiszemy i pokażemy w dziewiątym numerze CATRINAS. JUŻ JUTRO!! ( http://www.catrinas.pl/index.php?dzial=download ) A na starcze skołatane nerwy Fear Factory – Powershifter!
http://www.youtube.com/watch?v=flzimbVxOHI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampiry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampiry. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 27 września 2011
wtorek, 20 września 2011
Paco Haya Rodriquez: Nie lubię spać w trumnie
Bycie wampirem stało się ostatnio zajebiście modne. Zapewne małolaty ocipiały na ich punkcie po obejrzeniu kilku kinowych gniotów o tejże tematyce. Masowa skala tego zjawiska niewątpliwie mi też się udzieliła, i zaobserwowałem pewną prawidłowość.
Wampira nie widać w lustrze. Podobno. Osobiście żadnego jeszcze nie spotkałem. Jednak idąc dalej tym tropem, czy widzieliście lustro w kościele?
Podczas mszy kaznodzieja wypija kielich czerwonego wina. Czyżby wina? Nic nie stoi na przeszkodzie, aby była to krew. Kościoły zazwyczaj są tak zaprojektowane, aby jak najmniej światła do nich wpadało, a krzyże nie są zrobine z osiki. Panuje raczej złoto niż srebro... a woda święcona to ściema, no i po co im taki wielki marmurowy ołtarz?
Nie wiem tylko jak się sprawa przedstawia gdy w grę wchodzi przemiana w nietoperza, ale napewno pomaga w tym czarna szata.
Przy założeniu, że wampiry żyją w grupach, wszystko staje się jasne, gdy patrzę na przykościelną plebanię, która bezwstydnie może pełnić rolę miejsca kultu i spotkań.
Na wszystko to jednak patrzę z przymrużeniem oka... ale kto wie. Może kiedyś doszukam się jakichś rewelacji, a wtedy niezwłocznie o nich doniosę.
CATRINAS ma tyle wspólnego z wampirami co Tito Larriva z filmem “Od zmierzchu do świtu” a dowiecie się tego i wiele więcej z ósmego numeru CATRINAS dostępnego za free http://www.catrinas.pl/index.php?dzial=download
Wampira nie widać w lustrze. Podobno. Osobiście żadnego jeszcze nie spotkałem. Jednak idąc dalej tym tropem, czy widzieliście lustro w kościele?
Podczas mszy kaznodzieja wypija kielich czerwonego wina. Czyżby wina? Nic nie stoi na przeszkodzie, aby była to krew. Kościoły zazwyczaj są tak zaprojektowane, aby jak najmniej światła do nich wpadało, a krzyże nie są zrobine z osiki. Panuje raczej złoto niż srebro... a woda święcona to ściema, no i po co im taki wielki marmurowy ołtarz?
Nie wiem tylko jak się sprawa przedstawia gdy w grę wchodzi przemiana w nietoperza, ale napewno pomaga w tym czarna szata.
Przy założeniu, że wampiry żyją w grupach, wszystko staje się jasne, gdy patrzę na przykościelną plebanię, która bezwstydnie może pełnić rolę miejsca kultu i spotkań.
Na wszystko to jednak patrzę z przymrużeniem oka... ale kto wie. Może kiedyś doszukam się jakichś rewelacji, a wtedy niezwłocznie o nich doniosę.
CATRINAS ma tyle wspólnego z wampirami co Tito Larriva z filmem “Od zmierzchu do świtu” a dowiecie się tego i wiele więcej z ósmego numeru CATRINAS dostępnego za free http://www.catrinas.pl/index.php?dzial=download
Subskrybuj:
Posty (Atom)
