Otóż Tuff Enuff + Flapjack + Illusion zgruzowali Spodek, koniec i kropka.
Tuff Enuff Obiecali mi, że w Warszawie zagrają Quanto Diablos Anarchismo!
Flapjack Guzik był potwornie głodny, lecz mimo to zajebiście odśpiewał “Wojtka” stojąc na scenie z Illusion
Illusion Dwie godziny dobrego grania. Do twarzy Jerremu w białej czapce.
Dzięki!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tuff enuff. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tuff enuff. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 4 października 2011
wtorek, 13 września 2011
Paco Haya Rodriquez: Statystyki
Nie od dzisiaj wiadomo, że statystyki kłamią i są raczej nikomu do życia niepotrzebne. No właśnie i tu pojawia się niczym niezmącone ALE! I raczej nie chodzi o angielski browar. Wspomniane „ale” to wykresy dotyczące CATRINAS.
Wystartowaliśmy w styczniu, lecz dopiero w lutym udało nam się odpalić wspomniane stats’y i zobaczyliśmy ile robi facebook! Ponad 70% z Was wchodzi z linków zamieszczonych na fejsie! Resztę generuje ruch z portalu goldenline i for internetowych, takich kapel jak: Acid Drinkers, Luxtorpeda, Lipali czy Metallica (Overkill).
Zanotowaliśmy wejścia (prawie) z całego świata od USA, przez całą Europę po Meksyk, Gwatemalę, Australię, Turcję czy wyspy Fidżi!! No pięknie! Co raz więcej i częściej odwiedzacie naszą stronę. Do tego stopnia, że z każdym miesiącem notujemy kolejne rekordy odwiedzin… liczymy tylko te powyżej 2100 wejść w miesiącu
Ściągacie przynajmniej 450 a rekordowo 590 egzemplarzy CATRINAS i wciąż liczby rosną. Dziękujemy Wam za to. Przynajmniej wiemy, że nasza praca nie idzie psu w dupę!
Nasz ostatni numer to ósemka, dostępna tu: http://catrinas.pl/index.php?dzial=download a w niej wywiad z Tito Larrivą, który to został zajawiony nawet przez Metal Mind, poza tym fotorelacja z Metal Hammer Fest 2011, raport z sex shopów, ejakulacja kobiet, 10-ciu bogów gitary po naszemu. To i wiele wiele więcej w magazynie dostępnym za darmo!
Gdy o tobie nie piszą, ani nie mówią to nie istniejesz – stwierdził pewnego poranka Julio del Torro. Miał rację. Mówią i piszą o nas. Na blogach (Maciej Burda, Dżaga) , na stronach internetowych (neranature.pl; tuffenuff.pl – tu mamy swój baner, czy wspomniany Metal Mind http://metalmind.com.pl/index.php?dzial=newsy&more=3297) Coś zaczyna się dziać.
Niebawem odpalimy dział mp3 gdzie kapele będą mogły przedstawić się całemu światu! Póki co w dziale MUZYKA dostępny jest utwór „Ulica” sulechowskiej kapeli Mystic Mind, o której napiszemy w kolejnym, dziewiątym numerze CATRINAS.
Dzięki \m/
Wystartowaliśmy w styczniu, lecz dopiero w lutym udało nam się odpalić wspomniane stats’y i zobaczyliśmy ile robi facebook! Ponad 70% z Was wchodzi z linków zamieszczonych na fejsie! Resztę generuje ruch z portalu goldenline i for internetowych, takich kapel jak: Acid Drinkers, Luxtorpeda, Lipali czy Metallica (Overkill).
Zanotowaliśmy wejścia (prawie) z całego świata od USA, przez całą Europę po Meksyk, Gwatemalę, Australię, Turcję czy wyspy Fidżi!! No pięknie! Co raz więcej i częściej odwiedzacie naszą stronę. Do tego stopnia, że z każdym miesiącem notujemy kolejne rekordy odwiedzin… liczymy tylko te powyżej 2100 wejść w miesiącu
Ściągacie przynajmniej 450 a rekordowo 590 egzemplarzy CATRINAS i wciąż liczby rosną. Dziękujemy Wam za to. Przynajmniej wiemy, że nasza praca nie idzie psu w dupę!
Nasz ostatni numer to ósemka, dostępna tu: http://catrinas.pl/index.php?dzial=download a w niej wywiad z Tito Larrivą, który to został zajawiony nawet przez Metal Mind, poza tym fotorelacja z Metal Hammer Fest 2011, raport z sex shopów, ejakulacja kobiet, 10-ciu bogów gitary po naszemu. To i wiele wiele więcej w magazynie dostępnym za darmo!
Gdy o tobie nie piszą, ani nie mówią to nie istniejesz – stwierdził pewnego poranka Julio del Torro. Miał rację. Mówią i piszą o nas. Na blogach (Maciej Burda, Dżaga) , na stronach internetowych (neranature.pl; tuffenuff.pl – tu mamy swój baner, czy wspomniany Metal Mind http://metalmind.com.pl/index.php?dzial=newsy&more=3297) Coś zaczyna się dziać.
Niebawem odpalimy dział mp3 gdzie kapele będą mogły przedstawić się całemu światu! Póki co w dziale MUZYKA dostępny jest utwór „Ulica” sulechowskiej kapeli Mystic Mind, o której napiszemy w kolejnym, dziewiątym numerze CATRINAS.
Dzięki \m/
wtorek, 3 maja 2011
Paco Haya Rodriquez: Jaka praca, taka...
Jak to jest z tym Świętem Pracy i samą pracą? Przecież nie każdy ma swoją wymarzoną. Tyrać trzeba. I właśnie dlatego przez chwilę zacząłem się zastanawiać nad zawodami i nad tym jak bardzo mamy przejebane.
Zacznę od pielęgniarek. Łatwego życia nie mają, pracują za grosze a jak strajkują to wszyscy mają to w dupie. Sekretarka... no ta to już wogóle. Jak ładna to pół biedy, ale są i te brzydkie. Ogólnie praca beznadziejna. Rób kawkę czy herbatkę, pisz pisma, znaj 8 języków w tym 3 perfekcyjnie i miej 20 lat. Miła atmosfera w rozwijającej się firmie logistycznej. WYPAS. No ale taki goniec w redakcji ma gorzej. Nalata się po mieście i zarobi 700zł. Ech. Życie.
Wydawca, redaktor naczelny, prezes... tacy to mają całkiem nieźle. Ale tak naprawdę, to czy taki prezes dużej firmy ma dobrze? Finansowo zapewne tak. A co z życiem rodzinnym czy nocnym? Znam takiego jednego. Nie ma dnia ani godziny, której nie spędziłby przed tabelkami... czy to jest fajne?
A taki muzyk? O ile jest znany w całym swoim kraju i (najlepiej) poza nim to ma nieźle. Podróże kształcą, koncertowanie to fajna rzecz a do tego dziwki, koks i kasa. No niby nieźle. Ale na dłuższą metę? Wątroba siada. Penis usycha a mózg paruje. W sumie w każdym zawodzie jest coś fajnego i 98% rzeczy które i tak wyjdą nam bokiem, mimo że lubimy swoje zajęcie.
Ot choćby taki nurek. Ale taki prawdziwy, podwodny, a nie taki ze śmietnika. Ten podwodny ma zajebistą pracę ale za pare lat uszy się psują bo je ciśnienie rozwala i wtedy lepiej przerwać pluskanie się w wodzie. A ten nurek ze śmietnika też ma swoje plusy. Jest niezależny, ma kumpli. Latem nawala się tanim winem z kumplami w patykach i tam zasypia, rzyga i pluje. W dupie ma czy żona zrobi mu awanturę bo żony nie ma! Proste. Jednak gdy nadejdzie zima, sielanka się kończy.
Reasumując. I tak źle i tak niedobrze. Nawet granie reggae na Jamajce prędzej czy później skończy się zwyrodnieniami i dziurami w mózgu. Cóż takie życie. Ale pamiętajcie. To plankton ma najgorzej, bo to on jest na końcu łańcucha pokarmowego.
PAMIĘTAJCIE!! 13 maja CATRINAS BANDA zaprasza na koncert Tuff Enuff, Hard Work, The Pillowers, Mamacita i Sun Control Device! Na tej imprezie będzie nawet plankton!!!
13/05/2011 - Klub Punkt & Radio Luxembourg, warszawa - wjazd 25 zł a w dniu koncertu 30! Ilość biletów ograniczona!!!
Etykiety:
banda,
bilety,
Catrinas,
dziwki,
hard work,
kasa,
koks,
koncert,
nurek,
pielęgniarki,
plankton,
praca,
radio luxembourg,
sekretarka,
śmietnik,
tuff enuff,
zarobki
Subskrybuj:
Posty (Atom)
