Pokazywanie postów oznaczonych etykietą flapjack. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą flapjack. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 października 2011

Paco Haya Rodriquez: Nie wiesz co cię spotka w okolicach Spodka.

Otóż Tuff Enuff + Flapjack + Illusion zgruzowali Spodek, koniec i kropka.

Tuff Enuff Obiecali mi, że w Warszawie zagrają Quanto Diablos Anarchismo!
Flapjack Guzik był potwornie głodny, lecz mimo to zajebiście odśpiewał “Wojtka” stojąc na scenie z Illusion
Illusion Dwie godziny dobrego grania. Do twarzy Jerremu w białej czapce.
















Dzięki!

wtorek, 16 sierpnia 2011

Paco Haya Rodriquez: 16 sierpnia

Niby zwykła data, a jednak kilku znanych jest mocno związanych z tym dniem. Jak to w życiu bywa, jedni się rodzą, drudzy umierają. Tak właśnie było z Elvisem Presleyem. Dla tych co nie bardzo kojarzą postać, przypomnę, iż był prekursorem i jednocześnie królem rock'n'rolla. Nie dość, że piosenkarz, to też aktor. Wystąpił w kilku gniotach, co w żaden sposób nie przyćmiło jego kariery, a nawet wręcz odwrotnie. Po jego śmierci Jimmy Carter [prezydent USA] pożegnał go takimi oto słowami: “Jego muzyka, jego osobowość zmieniły oblicze amerykańskiej kultury. Elvis Presley był symbolem buntowniczego ducha naszego narodu”.
Elvis zawinął się w zaświaty właśnie 16 sierpnia.

Idąc dalej tym tropem, 16 sierpnia 1920r. pewna kobieta wydała na świat Henry'ego. Henry'ego Charlesa... znanego w dalszym życiu jako Charles Bukowski. Tej postaci, jak i poprzedniej, przedstawiać raczej nie trzeba, ale dla tych co ominęli niechcący... Charles to amerykański poeta, powieściopisarz, nowelista, scenarzysta filmowy i rysownik. Jak na Amerykanina przystało urodził się w Niemczech. Jego twórczość wynikała z jego własnych doświadczeń mocno związanych z procentami, kobietami i klepaniem biedy. Sam był awanturnikiem i buntownikiem, stąd też typowy bohater jego prozy to człowiek z marginesu. Nazwisko dostał po ojcu, który jako Amerykański weteran, był pochodzenia polskiego.

A więc jak widać dzisiejsza data ma coś do zaoferowania. Żeby dopełnić 16 sierpnia warto wspomnieć o jeszcze jednej postaci. Tym razem o kobiecie. Madonna Louise Ciccone z krzykiem ujrzała światło dzienne 16 sierpnia 1958r. Pozwolicie, że tej ikony pop kultury przedstawiał nie będę, a korzystając z okazji składam jej najserdeczniejsze życzenia urodzinowe. A że pięćdziesiątkę ma za sobą, to życzę jej zdrowia i miłej urodzinowej imprezy.
http://www.youtube.com/watch?v=B8djXdJnds8&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=Ah-5BcgCXzs

16 sierpnia:
1954r. urodził się James Cameron, reżyser filmowy wprost z Kanady
1955r. urodził się Ryszard Makowski, satyryk wprost z kabaretu OT.TO
1974r. urodził się polski piłkarz, Tomasz Frankowski
i inni!

A dzisiaj w Warszawie w Parku Sowińskiego zadzieje się Rock in Summer Festival 2011, część 2 zagra: Deftones, Flapjack, Tides from Nebula

Ot niby taka zwykła data.

wtorek, 21 czerwca 2011

Paco Haya Rodriquez: Mała czarna

Gdy w połowie lat 90-tych zawiązywał się zespół Deaf Spoint nikt nie wróżył temu projektowi czegokolowiek, od sukcesu zaczynając. Na szczęście los tych pięciu chłopaków potoczył się całkiem obiecującym torem. Mieli na koncie kilka fajnych koncertów w tym przed Flapjackiem i Acid Drinkers, a jak wiadomo, wtedy granie przed takimi kapelami nie było proste do ustawienia.
Tak czy inaczej droga sukcesu, mimo że kręta, była na wyciągniecie ręki.

No właśnie. Dzisiaj, poza plikami mp3 Deaf Spoint nie istnieje. Projekt był dobry, a każda próba okraszona jabolem. Przecież wszyscy wiedzą, że na sucho słabo się gra.
Minęło parę lat. Muzycy z DS grali lub grają w różnych projektach i nikt nie myślał o reaktywacji, aż tu nagle światło pojawia się w tunelu. Po reaktywacji Tuff Enuff wszystko jest możliwe.

Jako niestrudzony wokalista Deaf Spoint jestem w stanie przypomnieć sobie wszystkie teksty i chętnie je wykrzyczeć. Dawno nie stałem na scenie.
2004 rok wniósł w moje życie kilka prób, po których nic nie wyszło, więc wegetacja ma trwała aż do kwietnia 2011, który to żyły moje wypełnił nową siłą i pomysłami na riffy.
W lipcu będziemy mieli zrobionych kilka numerów. Trzeba będzie odpalić profil kapeli na myspace i innych facebookach i zacząć w końcu grać!
Mała czarna + gazeta + telewizor po pracy jest dla zramolałych tandeciaży!

A Deaf Spoint to fajny projekt był. Przed Państwem GRINDER: http://w251.wrzuta.pl/audio/4VFhVBKFb9a/deaf_spoint_-_grinder