http://www.youtube.com/watch?v=0jrhMDAR2EI&feature=share
Oni pójdą na wybory, a ja mam w dupie. Nie interesuje mnie polityka ustawiana w opozycji do smutnych babć pozbawionych podniet, nie interesuje mnie ani polityka wymierzona w kibiców, ani polityka kibiców, nie interesuje mnie, czy premierem będzie Kaczyński czy Tusk. Mógłby być za to Jędrzej Wijas, choć jest z partii, którą gardzę dokładnie tak samo, jak wszystkimi innymi, za to od dłuższego czasu.
Idźcie na wybory, wybierzcie, potem się podniecajcie 4 lata, że znowu mamy baranów przy żłobie. Na co tu narzekać, skoro głosujecie na jednych baranów przeciw innym baranom. A jedynym hipsterem spoza politycznego mainstreamu jest dokładnie taki sam baran, prócz zasad moralnych i przyzwoitości pozbawiony także elementarnego taktu (i nie mówię o Palikocie)
Ja natomiast 4 lata temu wyłączyłem telewizor i od tamtego czasu żyję w innym państwie. Nie jest to kwestia ignorancji, wiem co się dzieje, śledzę - choć pobieżnie - tę polityczną bieżączkę, która jest pozbawiona jakiegokolwiek znaczenia a którą wszyscy spinają się przez miesiące jakby było nad czym. Ja mam od 4 lat spokój. I nawet 10 kwietnia mija mi bez szczególnych rewelacji, chyba, że sam je sobie zapewnię.
I jeszcze zagwozdka egzystecjalno-medialna: bodaj podczas wojny wybitny literaturoznawca rosyjski, Michaił Bachtin, chowając się okaleczony w swoim domu, unieruchomiony, okulały, darł swoje rękopisy i skręcał z nich papierosy. Ciekawe czy on mógłby dzisiaj poprowadzić The Voice of Poland?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityka zagraniczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityka zagraniczna. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 3 października 2011
środa, 28 września 2011
Fidel C. de Izquierdas: Camuflaje excelente
Dawno, dawno temu za górami, za lasami, za tysiącem robót drogowych uczęszczałem na Uniwerek. A owo uczęszczanie zwieńczyłem pracą magisterską dotyczącą prasy i polityki zagranicznej w dwudziestoleciu międzywojennym. Żeby miała ona jakikolwiek sens, musiałem godzinami przesiadywać w bibliotekach, żmudnym ruchem dłoni przewijać kilometry mikrofilmów i dzielnie próbować nie zasnąć, co nie zawsze się udawało. Potem zresztą zrezygnowałem z walki z przewyższającymi siłami natury i po prostu co jakiś czas ucinałem sobie drzemki, zadbawszy uprzednio o to, żeby do snu przybrać pozę wielce zapracowanego, ponieważ obsługi bibliotek posiadają jakąś wrodzoną niechęć do drzemiących czytelników. Ale ogólnie biorąc – było warto. Szczególnie, że dzięki temu miałem możliwość trafienia na takie perełki.
GAZETA POLSKA (prasa rządowa):
„Ustrój i doktrynę demokracji liberalnej uważaliśmy zawsze za nieprzydatne, złe i szkodliwe dla Polski, dla państwa znajdującego się w naszej sytuacji geopolitycznej.”
ROBOTNIK (prasa opozycyjna):
„W istocie jednak pod tym niewinnym twierdzeniem kryła się zręcznie zamaskowana niechęć do demokracji i obawa przed ustrojem demokratycznym.”
Kamuflaż pierwsza klasa. To jak powiedzieć do kogoś „ty chuju” zręcznie maskując w ten sposób niechęć do tej osoby.
GAZETA POLSKA (prasa rządowa):
„Ustrój i doktrynę demokracji liberalnej uważaliśmy zawsze za nieprzydatne, złe i szkodliwe dla Polski, dla państwa znajdującego się w naszej sytuacji geopolitycznej.”
ROBOTNIK (prasa opozycyjna):
„W istocie jednak pod tym niewinnym twierdzeniem kryła się zręcznie zamaskowana niechęć do demokracji i obawa przed ustrojem demokratycznym.”
Kamuflaż pierwsza klasa. To jak powiedzieć do kogoś „ty chuju” zręcznie maskując w ten sposób niechęć do tej osoby.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
